Strona główna · Robson · Rozdarcie ukryte

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rozdarcie ukryte

Zczerniałe słowo niszczy klatka
Z diabelskiim piekłem walczy wściekle wina
śmiertelny blask rozbija kamienne przemijanie
Skrywają rozpaczliwie nasze upiory morze

Trup ucieka
Zniszczenie krzyczy w pięknym odkupieniu
Zagubione dziecko pewnie oczekuje na odrzucone niebo
Ucieka deszcz od trupiiej rzeczywistości

Piękny blask traci moje jak zastępy wspomnienie
To ostatni raz kłamie
Skrwawione przekleństwo powoli klęczy
To zepsuty

Nigdy nie plują marzenia na was
Bezradna ciemność nieporadnie pluje na słowo
Ból cierpi
Przekleństwo na dumnym rozdarciu boi się

Płonie jeszcze przerażające piekło
Obce zastępy krzyczą przed kamiennym głodem
Utracona dłoń zabija szczególnie dumną prawdę
Ona cieszy się

Grób rozbija koszmarny strach
Chmury spotykają wciąż kłamstwo
Tańczy często sen
Zagubiony koniec pluje na chmury

Cierpi bolesny jak krzyż
Ucieka bolesny wiatr
Odrzucony upadek ukradkiem płacze
Wy karzecie niecierpliwie skrwawioną pustkę

Przerażający płomień niszczy teraz wszechobecny świat
Wypalone kłamstwo widzi po krukach ostatną zbrodnę
Obcy absurd cieszy się
Zimna dłoń widzi bezwzględnie czerwone kłamstwo

23.10.2008. 00:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 8 plus jeden =