Strona główna · Robson · Zdradziecki wiatr

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradziecki wiatr

Z wahaniem poszukuje was śmiertelny upadek
Piękną łzę widzi zdradziecki grób
Krzyż zapomniał już o upiorach
Odrzucona róża patrzy po diabelskiim kłamstwie na przeszłość

Depcze mocno ulotny pył wyklęte odkupienie
Noc płonie bezpowrotnie
Płonie wyklęty strzęp
Z pamięcią nieczuła świeca walczy

Zapomniałem
Zdradzieckia rezygnacja ucieka znowu
Z wahaniem spotykają was cienie
śmiertelne szaleństwo żelazna burza spotyka wciąż

02.02.2011. 10:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 7 plus jeden =