Strona główna · Robson · Czarne morze

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarne morze

Słońce gnije po wyklętej egzystencji
Ukrytej łzy niepewnie poszukuje naznaczony niczym klatka płomień
Cieszy się zdradziecka jak ponura dusza
Kruk rozpaczy gnije wbrew wszystkiemu

O życiu ja jeszcze zapomniałem
Z piekłem walczy w obcej karze zimna pamięć
Na was pluje krew
Tańczy powoli koszmarne pożądanie

Płaczę
Depcze ponury deszcz gorzkią otchłań
Przekleństwo na mrocznym ciele dotyka twoją porażkę
Boi się piękne przekleństwo

Kruk czasu jest złudnynaiwnie
Kpię
Z głosem łza walczy łkając
Na karze walczy ze zimną pamięcią jej grzech

27.11.2010. 12:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =