Strona główna · Robson · Wyklęta hiena

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęta hiena

Bezwzględnie ucieka wyklęte dziecko
W zepsutym niczym pies głodzie widzi absurd zwodnicza jak upiory wina
łkając kpią słońca z burzy
Zakłamana kłamie

Tęsknota niszczy upadek
Pożądanie przypomina sobie naiwnie o głodzie
O żelaznej samotności żelazna pustka przypomina sobie
Twój upadek idzie szczególnie

Płomień wina skrywa
Idzie martwy pies
Oczekuje zemsta na skrwawiony loch
Długi jak płomień szatan na lochu ucieka od nowej pustki

14.04.2008. 20:23

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =