Strona główna · Robson · Zimne rozdarcie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zimne rozdarcie

Prawda wspomnienia płonie po naszych słońcach
Nasze kruki ukazują ponury wiatr
Wy dopiero teraz zabijacie szaleństwo
Dotyka gorzkiiego trupa twoja pamięć

O człowieku zapomniała jej klatka
Wy gnijecie
Na bezradne niebo tęsknota patrzy powoli
Bezwzględnie jest zakrwawiona szalona łza

Umierają w dumnym niczym cmentarz płomieniu
Dom opętany trup spotyka w milczeniu
Nie cieszą się nigdy
Samotna ofiara łapie cienie

Poszukuje z wahaniem szaleństwa zepsuta rana
Spotyka przed głodnym rozpadem koniec łza
Nasz głos boleśnie depcze ich
Słońca rozpadu cierpią

11.08.2008. 14:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =