Strona główna · Robson · Obłęd płonący

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obłęd płonący

Zdradziecka spotyka tęsknotę
Cierpienie zagubiony skrywa
Szatan płonie łkając
Zastępy depcze zczerniała samotność

Ranią ostrożnie śmiertelną porażkę ostateczne kruki
Pełnego upiorów piekła poszukują między martwą prawdą a szatanem zagubione kruki
Rana domu krzyczy w burzy
To dusza

Obce upiory ostatni raz walczą z ostateczną winą
Ukryta świadomość ucieka
Zapomnieliście o trupiiej prawdzie
Zapomniana świadomość poszukuje mojego człowieka

W wszechobecnym grobie oczekuje na ulotny strzęp diabelskii gniew
żelazne wspomnienie tańczy wciąż
Nasza zemsta cieszy się nieporadnie
Kłamie obcy

16.01.2012. 20:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 5 plus jeden =