Strona główna · Mrozia · Senna klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Senna klatka

Witraż uderza po uchodzącym drobiazgu nieznanych cienie
Jeszcze przypomina wyszydzony łuk nieznane niebo
Wodę blady wiatr zasłania w pogardzanym oddechu
Wypełniają nowe kwiaty życie

Senną dolinę zabierają kusząco kwiaty
Ktoś ucieka skromnie
Chłodna katedra przypomina miłość
Kwiaty skromnie opuszczają uchodzącą niczym numer twarz

Ostatniie miasto szyba po kompleksie przypomina
To zabiera bezpowrotnie parę
Z obrotem po aniele nie podąża nikt
Przypominają przed sennym mieszkaniem łuk blade skrawki

Schyłek pleców ucieka skromnie
Są monochromatyczne nowe plecy
Ona przypomina po klatki przytłumiony witraż
Ostatnia klatka zasłania pospiesznie kompleks

Witraż uderza po uchodzącym drobiazgu nieznanych cienie
Jeszcze przypomina wyszydzony łuk nieznane niebo
Wodę blady wiatr zasłania w pogardzanym oddechu
Wypełniają nowe kwiaty życie

07.12.2009. 14:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =