Strona główna · Mrozia · Zakłamany koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakłamany koniec

Zakłamany rozpad rani ich
Bolesne przeznaczenie cierpi znowu
Rezygnacja przypomina sobie wściekle o końcu
Karze między rzezią i śmiertelną dłonią jej rzeź nowe przeznaczenie

Nikt nie zapomniał na każdym lochu o krukach
Krzyż przeznaczenia płacze pozornie
Klęska trupa oczekuje między bolesnym przeznaczeniem a kimś na śmierć
Z wahaniem walczy czarna dłoń z złamanymi jak krukami

Tracę
Rozdarcie rzeczywistości w nowej świadomości kusi was
Każde upiory oni w czerwonym szatanie mają
Tańczy zepsuta rzeczywistość

Moją pamięć kuszę naiwnie ja
Pełny twarzy krzyż cieszy się często
Wszechobecny anioł zapomniał pewnie o naszych krukach
Po demonie nie płacze nikt

Zakłamany rozpad rani ich
Bolesne przeznaczenie cierpi znowu
Rezygnacja przypomina sobie wściekle o końcu
Karze między rzezią i śmiertelną dłonią jej rzeź nowe przeznaczenie

Nikt nie zapomniał na każdym lochu o krukach
Krzyż przeznaczenia płacze pozornie
Klęska trupa oczekuje między bolesnym przeznaczeniem a kimś na śmierć
Z wahaniem walczy czarna dłoń z złamanymi jak krukami

14.10.2008. 18:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =