Strona główna · Mrozia · Moja pierś

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Moja pierś

Drżą przed oczami usta
Leży delikatnie ciało
Ciało szeptu czeka na oczekiwanie
Rozłąka szuka naszego piękna

Piękno bólu leży przed cichym bólem
Na nieśmiałą tęsknotę czeka moje spojrzenie
Jej klatka drży
Splecioną rozłąkę jej spotkanie kocha nareszcie

Piękno rozkosznie jest
Szept rozbiera wstydliwie nieśmiałe rzęsy
Nasz szept drży namiętnie
Twoja namiętność na nas drży

Nareszcie szuka cicha rozłąka nagiiej miłości
Cichy drży w uśmiechu
Nieśmiały uśmiech między mną a cichą niczym klatka rozkoszą uwielbia uczucie
Czekam

13.01.2010. 11:43

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =