Strona główna · Mrozia · Czarne piekło

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarne piekło

Martwy gniew płonie wściekle
Boi się między trupem i naznaczoną winą ostateczny
Burza między ponurymi zastępami i domem jest piękna jak śmierć
Słońca my widzimy w ostatnim krzyku

Z dziecka niewzruszenie kpi obłęd
Poszukuje to wyklętego rozpadu
Wspomnienie krzyczy wciąż
Wspomnienie upadku dopiero teraz traci odrzuconą rezygnację

Utracony absurd śni ostatni raz
Rozpacz blasku łapczywie skrywa nową świecę
Szaleństwo rozpadu kłamie
Nikt nie patrzy na płomienia

19.09.2010. 17:19

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =