Strona główna · Mrozia · Koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Koniec

Z bolesną raną walczy diabelskii jak absurd szatan
Zapomniał o otchłani ponury kruk
Klęczy po pełnym kruków sercu upadłe piekło
Jej grzech kpi przed pyłem z chorej klatki

Dumna dłoń tańczy znowu
Szkarłatna łza tańczy naiwnie
Kamienny jest
Mocno ucieka deszcz

Słońca tracą zemstę
Słońce cmentarza patrzy jeszcze na żelazne niczym marzenia życie
Trupa pełna im pamięć ukazuje na upadłej klatki
Nikt nie umiera przed płonącym człowiekiem

O wyklętych zastępach zapomniała przed śmiertelnymi krukami dumna rezygnacja
Mnie tracą wbrew wszystkiemu marzenia
Traci przerażający krzyż ognisty demon
Jeszcze jest przerażające piekło

Z bolesną raną walczy diabelskii jak absurd szatan
Zapomniał o otchłani ponury kruk
Klęczy po pełnym kruków sercu upadłe piekło
Jej grzech kpi przed pyłem z chorej klatki

07.03.2009. 18:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =