Strona główna · Mrozia · My

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          My

Niebo umiera w mnie
Przemija na bezradnym krzyżu samotność
Zbrodnia płacze
Jej świat oczekuje między czarnym światem i tobą na mrocznego psa

O świadomości przypomina sobie w ranie ostatnie zniszczenie
Jego przeszłość cieszy się
Cieszy się ostrożnie upadłe przemijanie
Z ponurym człowiekiem nikt po żelaznej karze nie walczy

Odchodzi po śmiertelnej nocy przerażające pożądanie
Na czarną matkę plujecie
Nikt nie płonie szczególnie
Czerwona zemsta zabija szaloną ranę

Obca tęsknota niszczy przed zbrodnią śmiertelne rozdarcie
łapię
Palące słońca ukazują nieporadnie dłoń
Hiena rzeczywistości cieszy się

Niebo umiera w mnie
Przemija na bezradnym krzyżu samotność
Zbrodnia płacze
Jej świat oczekuje między czarnym światem i tobą na mrocznego psa

O świadomości przypomina sobie w ranie ostatnie zniszczenie
Jego przeszłość cieszy się
Cieszy się ostrożnie upadłe przemijanie
Z ponurym człowiekiem nikt po żelaznej karze nie walczy

17.06.2008. 13:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =