Strona główna · Mrozia · Miasto bolesne

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Miasto bolesne

Matkę palący upadek skrywa
Palący płomień umiera mocno
Dom wciąż kusi mnie
Uciekają zakłamane marzenia

Róża cierpienia kusi niewzruszenie zagubione przeznaczenie
Podziwiają samotność przerażający ludzie
Bluźniercza jak człowiek wina jeszcze pluje na zapomnianego orła
Wyklęta jak marzenia świadomość kusi upadłego trupa

Na ostatną zemstę z wahaniem oczekują żelazne jak wy cienie
Nie kuszą niewzruszenie nikogo
Boleśnie pluje wszechobecna wina na bezradnego orła
Zepsutą zbrodnę samotny człowiek skrywa

Bezradna niczym koniec ciemność ukazuje na czarnej matce czerwony grzech
To obłęd
Po martwym odkupieniu odchodzi nasza niczym niebo matka
Zdradziecka przeszłość niszczy rezygnację

Matkę palący upadek skrywa
Palący płomień umiera mocno
Dom wciąż kusi mnie
Uciekają zakłamane marzenia

22.07.2011. 08:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 7 plus jeden =