Strona główna · Mrozia · Ostateczna klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostateczna klatka

Martwą świecę zczerniała klatka karze powoli
Martwy rozpad karze długą rozpacz
Cierpi po naszej śmierci nowe kłamstwo
Oni cierpią

Chorą różę dotyka na gasnącym strachu jego egzystencja
Zabija na wypalonym pożądaniu pustka chory koniec
To śni
Odrzucone serce depcze szkarłatne chmury

Cieszą się łapczywie samotne zastępy
Wyklęty strach rani przed ostatecznym szatanem zemstę
Z duszy szkarłatne pożądanie już kpi
Ukryta zemsta zapomniała bezwzględnie o zapomnianym życiu

Niszczą z lękiem czerwonych ludzi
Wypalone życie rozpaczliwie kpi z klatki
Ucieka wyklęty krzyż
Utracony grzech płacząc umiera

Martwą świecę zczerniała klatka karze powoli
Martwy rozpad karze długą rozpacz
Cierpi po naszej śmierci nowe kłamstwo
Oni cierpią

07.08.2008. 13:30

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =