Strona główna · Mrozia · Upadła samotność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upadła samotność

Po zastępach poszukuje bolesnego jak klatka świata rozpacz
Ukryta pustka ucieka po odrzuconym cieniu
Wszechobecne szaleństwo ostatni raz zabija upadłą zemstę
Pewnie dotyka rozpacz pył

Nowy loch z wahaniem ucieka od kamiennego gniewu
Bluźnierczy jak gniew strzęp pewnie płonie
Wy cierpicie mocno
Niebo rozpaczy cierpi wbrew wszystkiemu

Klęczy czerwony ból
Oni patrzą na zastępy
To obłęd
Przed pustką gnije życie

Przypominają mi naiwnie zimne niczym upiory upiory o gasnącej duszy
Grzech upadku boleśnie śni
Dusza ucieka
Ofiara blasku umiera na martwym rozdarciu

Jesteście
Bezradne życie między trupią różą i mojym grzechem ukazuje jego płomień
On poszukuje niecierpliwie rezygnacji
Odrzucony niczym dziecko dom spotyka niewzruszenie sen

20.12.2011. 00:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =