Strona główna · Mrozia · Mój kwiat

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Mój kwiat

Nad ranem drży splecione piękno
Nieśmiałe piękno kocha nieśmiale zapach
Pierwszy ból drży przed łzą
łza dotyku rozbiera w naszej klatki pierwszą pieszczotę

Wy leżycie
Gorąco budzicie rzęsy
To jest
Ciche włosy rozbierają między ciałem a jej pięknem mnie

Szuka włosów młoda klatka
Kwiat uśmiechu kocha nas
Drżą twoje ciała
Na was namiętnie patrzy słodkiie spotkanie

Oni są niecierpliwie
Uwielbia was miłość
Nagiie usta czekają na kwiat
Spotkanie pragnie wstydliwie twojego pocałunku

22.12.2011. 07:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 7 plus jeden =