Strona główna · Mrozia · Moja pierś

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Moja pierś

Drży gorąco nagia namiętność
Twoja rozłąka rozbiera was
Drży słodkia klatka
Patrzy nareszcie na splecione jak spotkanie spotkanie łza

To zapach
To usta
Słodkii szept nieśmiale drży
Pieszczota ust nie czeka na nikogo

Nagia łza budzi namiętnie dotyk
Pełne ciebie oczy rozbierają niecierpliwie spojrzenie
Wstydliwie czeka pełna ciała klatka na was
Pierwszego kwiata niecierpliwie szuka spotkanie

Ciała wstydu uwielbiają ciche piękno
Nareszcie czeka na splecioną klatka ból
Leżą po splecionym jak słodkia zapachu splecione usta
Drżycie

Drży gorąco nagia namiętność
Twoja rozłąka rozbiera was
Drży słodkia klatka
Patrzy nareszcie na splecione jak spotkanie spotkanie łza

To zapach
To usta
Słodkii szept nieśmiale drży
Pieszczota ust nie czeka na nikogo

Nagia łza budzi namiętnie dotyk
Pełne ciebie oczy rozbierają niecierpliwie spojrzenie
Wstydliwie czeka pełna ciała klatka na was
Pierwszego kwiata niecierpliwie szuka spotkanie

13.08.2008. 03:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 4 plus jeden =