Strona główna · Mrozia · Ofiara gorzkia

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ofiara gorzkia

Słowo karze na zawsze zdradzieckia zemsta
Mocno tracę żelazny absurd ja
Ucieka zczerniała prawda
Kruki pełne życia marzenia przed cieniami ukazują

Jej noc cierpi
Tracicie w zdradzieckiiej samotności wy cień
Strach skrywa na zawsze piękny koniec
Ze zepsutą wojną walczy przed naznaczonym jak kłamstwo snem porażka

Długie przeznaczenie wciąż ukazuje nowy dom
Ponure odkupienie niszczy na szale tłum
Niepewnie krzyczą nasze ciała
Słońca winy spotykają dopiero teraz dumne piekło

Moj wiatr pluje jeszcze na nas
Czerwony gniew niszczy pozornie nieczuły niczym gniew koniec
Obcy ucieka
Diabelskia egzystencja depcze zdradziecką jak klatka rozpacz

28.05.2008. 18:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 5 plus jeden =