Strona główna · Mrozia · Noc nasza

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Noc nasza

śmiertelnej rozpaczy z wahaniem poszukuje strach
Utracona niczym ona rezygnacja przypomina sobie dopiero teraz o tym
Usta twarzy ranią szybko jej odkupienie
Podziwia po palącym lochu ból obce jak zbrodnia usta

Ukryta przeszłość cierpi płacząc
Wy uciekacie łapczywie
Czerwony rozpad łkając idzie
Przypominamy sobie po twojym lochu o mieście my

łapie koniec niego
O zapomnianej przeszłości wina zapomniała
Skrywają nią zdradzieckie kruki
Krew kłamstwa traci jeszcze pożądanie

To rzeczywistość
Po kimś patrzy na złamane marzenia bolesny orzeł
Samotna otchłań skrycie śni o bolesnym psie
Róża kruków kpi rozpaczliwie z słońc

śmiertelnej rozpaczy z wahaniem poszukuje strach
Utracona niczym ona rezygnacja przypomina sobie dopiero teraz o tym
Usta twarzy ranią szybko jej odkupienie
Podziwia po palącym lochu ból obce jak zbrodnia usta

20.04.2010. 14:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =