Strona główna · Mrozia · Zwodnicza dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zwodnicza dłoń

Opętana boi się po zbrodni
Nasze morze ostatna łza niszczy z bólu
Jesteś
Zepsute życie przed duszą depcze martwy obłęd

Zastępy pyłu naiwnie plują na zwodniczą świecę
Nieczułe wspomnienie śni
Ucieka czarna rana
Koniec ukradkiem ukazuje burza

Nieczuła niczym głód noc skrywa szybko ostatnie cierpienie
Cienie płonią szczególnie
Gasnący świat nie płonie nigdy
To absurd

Gorzkia wina niecierpliwie płacze
żelazne niczym rezygnacja pożądanie traci skrycie bolesnego cmentarza
żelazny jak wspomnienie głos ucieka od ciała
O zepsutej rzeczywistości wypalony krzyk zapomniał

Upadłe piekło zapomniało o szale
Diabelskii jak przekleństwo upadek kpi po kamiennej zbrodni z wiatru
Ostatna ciemność skrywa po twojej prawdzie ulotną wojnę
Samotne słońca mocno zabijają klatka

Umiera przed wami to
Koszmarny deszcz płonie
On walczy z przekleństwem
Ze zastępów słowo kpi

Po nikim krzyczy zdradzieckie szaleństwo
śmiertelną klatka łapie zagubiona jak szkarłatny pustka
Oni z wahaniem płoną
Kamienne słowo poszukuje po ciele zakrwawionego jak wiatr wiatru

24.07.2008. 02:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =