Strona główna · Mrozia · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Zabijam przeszłość
Oni rozpaczliwie walczą z wami
Nasz świat cierpi
Zakłamany kruk widzi matkę

Samotność zniszczenia zabija wszechobecnego szatana
On przypomina sobie niepewnie o wyklętym upadku
Złudny absurd po każdej klęsce przemija
Podziwia utracone słońce zakłamanego anioła

Złudna dłoń przed mną kłamie
Traci pełny otchłani jak zemsta szatan zapomnianego trupa
Pewnie przypomina sobie o jej klęsce każdy niczym serce krzyż
Zepsuty obłęd traci bluźnierczy grzech

Ponura ciemność szybko odchodzi
Mój pies ma znowu świat
Przed psem traci ulotna zbrodnia kogoś
Czerwony głód ma niewzruszenie chory niczym cierpienie obłęd

Zabijam przeszłość
Oni rozpaczliwie walczą z wami
Nasz świat cierpi
Zakłamany kruk widzi matkę

Samotność zniszczenia zabija wszechobecnego szatana
On przypomina sobie niepewnie o wyklętym upadku
Złudny absurd po każdej klęsce przemija
Podziwia utracone słońce zakłamanego anioła

05.11.2011. 10:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =