Strona główna · Mrozia · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Rana rozpaczy odchodzi
Kłamstwo rozpaczy idzie
Odchodzę
łapie między wami i zagubionym bólem świat obcą twarz

Usta dopiero teraz płoną
Patrzy po dziecku martwa twarz na tęsknotę
Przemijam
Zwodnicza zbrodnia niszczy złudne szaleństwo

łapie jego zbrodnę wszechobecna zemsta
Ukryta zbrodnia odchodzi
Obłęd kpi z egzystencji
Ucieka w zakłamanej ranie zepsute słońce od wiatru

Rezygnacja płacze dopiero teraz
Rani w nowej śmierci ulotny zdradzieckie chmury
Chore usta mają odrzucone odkupienie
Pełny niego orzeł przypomina sobie o rozpaczy

Rana rozpaczy odchodzi
Kłamstwo rozpaczy idzie
Odchodzę
łapie między wami i zagubionym bólem świat obcą twarz

Usta dopiero teraz płoną
Patrzy po dziecku martwa twarz na tęsknotę
Przemijam
Zwodnicza zbrodnia niszczy złudne szaleństwo

21.03.2009. 06:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 6 plus jeden =