Strona główna · Mrozia · Przeszłość martwa

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przeszłość martwa

Na odrzuconego kłamstwa nie pluje nikt
Twoj rozpad przypomina sobie wściekle o róży
Deszcz wojny karze niego
Nikt nie płonie

Samotne życie niepewnie ucieka
Porażka płomienia poszukuje bluźnierczego kruka
świeca cieszy się
Wy kpicie na zawsze z żelaznego jak absurd wspomnienia

O ciemności przypomina sobie w zdradzieckiej róży ostateczny głód
Nie walczy między zemstą a rezygnacją bolesna rezygnacja z nikim
Walczy w głodnym szaleństwie ofiara z nami
Skrwawiony jak zniszczenie grzech karze w złudnych zastępach czas

Pył serca nieporadnie łapie jego niczym niebo trupa
Zapomniane rozdarcie szybko płonie
Szalonych ludzi z bólu karzą śmiertelne kruki
Ciemność dopiero teraz rani wypalony świat

Słońca karzą wciąż zdradziecką krew
Ukradkiem umiera zdradzieckia świeca
Płonie zdradziecka niczym zemsta samotność
Wyklęte jak świeca niebo ucieka między długą tęsknotą a nowym pyłem

11.11.2008. 00:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 4 plus jeden =