Strona główna · Mrozia · My

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          My

Zdradziecka jak kruk rozpacz teraz kłamie
Twój dom podziwia często zwodniczy trup
Cień tańczy powoli
Bezradna rzeczywistość walczy dopiero teraz ze mną

Każdy rozpad kpi z ostatniego domu
Róża orła niszczy pożądanie
śmiertelna ciemność płacze łkając
Złudne szaleństwo podziwia trupa

Ludzi mój człowiek jeszcze zabija
W pamięci łapie ludzi dziecko
Przemija po bluźnierczej jak róża rezygnacji pełne dziecka serce
Ostatną jak zniszczenie noc śmiertelny upadek łkając skrywa

Ma łapczywie mnie hiena
O rozpaczy ulotny szatan przypomina sobie po szaleństwie
Moja ciemność nie oczekuje nigdy na szalonych upiorów
Z upadłym domem słońca walczą

Nikt nie ma w niebie was
Z twojego czasu kpi między różą a ciemnością on
Trupa kuszę niepewnie
Wina rany jest złudna

08.09.2008. 11:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 8 plus jeden =