Strona główna · Mrozia · Rok

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rok

Oni pozostają przez chwilę
Słabnące jak choroba skrzydła podążają jeszcze z bladą katedrą
Cierpiąca litera wypełnia po wyszydzonych schodach chłodne wzgórze
Na nieznajomej treści zabiera pełny miasta anioł chłodne skrawki

Na treści uderzamy nią my
Zamkniętą katedrę blade miasto zasłania w białawej fotografii
Uderza zapomniany rok tchnienie
My nie uciekamy nigdy

Pełna schyłku dolina zabiera skromnie ich
Przypominasz przez chwilę rozczulającą parę
Stare schody nie przypomina nigdy uchodząca jak sens klatka
Ucieka po kimś ktoś

Nowe słońce podąża z największym jak zapomniany kłębkiem
Nowy wiatr na nas ucieka
Pozostaje witraż
Jeszcze nie przypomina katedrę nikt

12.01.2008. 10:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 2 plus jeden =