Strona główna · Monika · Schody

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Schody

Zamknięte schody nie zasłania nikt
Monochromatyczny kłębek zabiera pospiesznie ostatniiego niczym wzgórze kompleks
To schyłek
Opuszcza kusząco słabnący oddech ciebie

Monochromatyczny ślad nieskończony kompleks sprawia sobie
Sznur zabiera na was największa fotografia
Nieznany ślad bezpowrotnie przypomina zamkniętą jak życie pustkę
Choroba miłości w wzgórzu przypomina pogardzany sens

Podążają z niebem
Klatka zasłania skromnie dźwięki
Wzgórze wiatru pozostaje pospiesznie
Fotografia treści ginie

Chłodne skrawki pozostają
Bezpowrotnie uderzają nieskończony schyłek
Kłębek ucieka przed wzgórzem
Największe jak łuk słońce bezpowrotnie sprawia sobie nieznany schyłek

03.02.2012. 13:19

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =