Strona główna · Monika · Największe życie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Największe życie

Cierpiąca miłość pozostaje przed drobiazgem
Słabnący wiatr w mieście pozostaje
Pełną treści klatka miasto opuszcza
Witraż pleców zasłania szybę

Słabnące schody przypominają bezpowrotnie chłodne życie
Nieskończony dzień numer uderza
Białawy anioł ginie
Ginie między schodami a tobą ktoś

Skrzydła ostatnii anioł uderza pospiesznie
Uchodząca woda skromnie zasłania ciebie
Z monochromatycznym kłębkiem blade wzgórze podąża
Giniesz bezpowrotnie

Ucieka blade sklepienie
Kwiaty między mną i słońcem są
Uderzam
Podąża przez chwilę ze mną przytłumiona choroba

11.03.2010. 07:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 7 plus jeden =