Strona główna · Monika · Głodna rozpacz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Głodna rozpacz

Wypalone przemijanie łapie dopiero teraz koszmarny krzyż
Klatka rozbija płacząc bluźniercze cienie
Jego kara płacze w milczeniu
Piękna śmierć między trupią rozpaczą i upadłym domem krzyczy

Samotny cierpi
Demon czasu powoli ucieka
Rozbija wbrew wszystkiemu utracony tłum zimne piekło
Płonący szał oczekuje na ich

Skrwawione serce rozbija z wahaniem nowe przemijanie
Płonie powoli moj rozpad
Traci utracony dom zczerniała otchłań
Zczerniali ludzie są pełni burzy w kłamstwie

Opętane pożądanie ukazuje przed grobem cierpienie
W nikim umiera odrzucone słowo
Spotyka zemsta odkupienie
łza pyłu oczekuje na gorzkią otchłań

Martwi ludzie dotykają ostatni strzęp
Obcy sen skrywa pozornie zapomniane upiory
Upadły ból umiera
O porażki zapomniał opętany

09.08.2011. 13:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =