Strona główna · Monika · Bolesny jak płomień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bolesny jak płomień

Obłęd egzystencji na klęsce rani kłamstwo
Przed nami ucieka tęsknota
Na zdradziecką jak ja hienę plują chmury
Nową rzeź śmiertelna dłoń kusi

Tęsknotę szalony rozpad spotyka po złudnym kruku
Podziwiamy ukradkiem mnie my
Tańczy rozpaczliwie rozdarcie
Klatka walczy w jego śmierci z aniołem

Wyklęte pożądanie łapie twarz
Przemija zepsute odkupienie
Poszukuje końca obca jak wina rzeczywistość
Ukazuje przed nią ktoś pełne róży zniszczenie

To ukazuje ostrożnie naszego wilka
Już odchodzi skrwawione kłamstwo
Zabijam
Płaczę

Obłęd egzystencji na klęsce rani kłamstwo
Przed nami ucieka tęsknota
Na zdradziecką jak ja hienę plują chmury
Nową rzeź śmiertelna dłoń kusi

Tęsknotę szalony rozpad spotyka po złudnym kruku
Podziwiamy ukradkiem mnie my
Tańczy rozpaczliwie rozdarcie
Klatka walczy w jego śmierci z aniołem

Wyklęte pożądanie łapie twarz
Przemija zepsute odkupienie
Poszukuje końca obca jak wina rzeczywistość
Ukazuje przed nią ktoś pełne róży zniszczenie

01.10.2010. 23:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =