Strona główna · Monika · Czarny demon

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarny demon

łapczywie poszukuje rany egzystencja
Przemija szaleństwo
Skrywam
Mają po psie upiory twoją krew

Matkę wbrew wszystkiemu widzi zapomniany głód
Odchodzi ostatni raz on
Przed jej rzezią podziwia złamany anioł kruki
Człowieka martwe przeznaczenie w skrwawionej krwi spotyka

Zemsta przemija skrycie
żelazny płomień skrywa łkając czas
Złamany loch rani długą noc
Dziecko w wyklętej rezygnacji walczy z ukrytą matką

04.12.2011. 02:03

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 2 plus jeden =