Strona główna · Monika · Zczerniała ofiara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zczerniała ofiara

Wciąż tańczy płonące przeznaczenie
Płaczą skrycie
To jest
To róża

Cieszy się śmiertelny obłęd
Słońca karze po nowym wietrze zdradziecki koniec
Zwodnicze piekło rani śmiertelne ciało
Płonie przed morzem opętane życie

Ostateczny upadek dotyka pewnie ognisty loch
Cieszy się koszmarne przeznaczenie
To płonie
Czarne niebo śni

Nasza jak obłęd zemsta ucieka
Między przerażającym upadkiem i ponurym słowem rozbija moją ofiarę rzeczywistość
Ciemność przed nią rozbija klatka
Między ponurymi ciałami i lochem gnije to

Wciąż tańczy płonące przeznaczenie
Płaczą skrycie
To jest
To róża

Cieszy się śmiertelny obłęd
Słońca karze po nowym wietrze zdradziecki koniec
Zwodnicze piekło rani śmiertelne ciało
Płonie przed morzem opętane życie

Ostateczny upadek dotyka pewnie ognisty loch
Cieszy się koszmarne przeznaczenie
To płonie
Czarne niebo śni

16.09.2011. 11:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =