Strona główna · Monika · Otchłań

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Otchłań

Jest twoja klatka
Dumna rozpacz śni bezwzględnie
Szalony cieszy się
Walczy zapomniana dłoń z głodem

Klatka gasnący krzyż zabija na szkarłatnym słowie
To demon
Marzenia cienia rozbijają rozpaczliwie płonący cień
Niszczy gorzkii ból mroczne pożądanie

Na niego ostatna śmierć oczekuje
Cierpi przed wami życie
O płomieniu zapomniało przed pamięcią koszmarne przemijanie
Z lękiem boi się skrwawiona jak szatan świadomość

Naznaczona ciemność patrzy na pył
Samotność otchłani cierpi
Naznaczony jak słońca kruk kpi z śmiertelnego pożądania
Płacze egzystencja

25.12.2008. 22:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =