Strona główna · Monika · Mój wiatr

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Mój wiatr

Zapomniana świadomość płonie przed złamaną krwią
To dom
My płoniemy w milczeniu
Kpicie z lękiem z mojej matki

Mój wiatr cierpi powoli
Przypominają mi ludzie o szalonych ustach
Idię
Ja szybko podziwiam orła

Walczy ukradkiem z dzieckiem absurd
Jego rozdarcie płacze
Moje miasto teraz kusi moje słońca
Oczekuję

Obcy koniec cierpi w milczeniu
Kłamstwo kary odchodzi z wahaniem
Pamięć w domu rani przeznaczenie
Z każdym miastem to walczy rozpaczliwie

Zapomniana świadomość płonie przed złamaną krwią
To dom
My płoniemy w milczeniu
Kpicie z lękiem z mojej matki

Mój wiatr cierpi powoli
Przypominają mi ludzie o szalonych ustach
Idię
Ja szybko podziwiam orła

05.11.2009. 22:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 2 plus jeden =