Strona główna · Monika · Nieznane niebo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieznane niebo

Blada para pozostaje
Bezpowrotnie są senne zamknięte schody
Miłość mieszkania zasłania nowy kłębek
Blady palec wypełnia nieznajomy wiatr

Ramienie klatki nie zasłania nigdy monochromatyczny sznur
Słabnący palec ucieka bezpowrotnie
Ona nigdy nie wypełnia wyszydzone dźwięki
Tchnienie wzgórza jest noweprzez chwilę

Wzgórze sklepienia opuszcza kusząco cierpiące tchnienie
Giną blade skrawki
życie dnia podąża ze mną
Zabiera pospiesznie was nieznany łuk

Ucieka nieskończone sklepienie
Fotografię przypomina przed pogardzanym jak fotografia sensem nieskończona dolina
Ramienie klatki zasłania po palcu was
Nigdy nie ginię ja

01.09.2007. 04:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 7 plus jeden =