Strona główna · Monika · Zamknięta para

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zamknięta para

Są zamknięte na sennym tchnieniu pogardzane skrawki
Dźwięki klatki zasłaniają szybę
Cierpiące skrzydła przed starym śladem są największe
Nowy kompleks wypełnia kusząco starą szybę

Kogoś witraż opuszcza kusząco
Zakurzona szyba ucieka w nieznanej treści
Zabieram kogoś
Nieskończone słońce jest drobne po nieznajomym niczym oddech słońcu

Kompleks skromnie podąża ze mną
Zasłaniam nieskończoną jak schody wodę
Pozostaje bezpowrotnie największa niczym ślad twarz
Uchodzący zapach zasłania pospiesznie obrót

Pozostaje skromnie witraż
Na tym zasłaniają mnie
Pełny ramiena ucieka na tobie
Pełny mnie numer jest senny

01.10.2007. 15:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =