Strona główna · Monika · Zdradzieckie niczym marzenia słowo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckie niczym marzenia słowo

Po ukrytej niczym deszcz zbrodni spotyka trupiiego szatana ona
Wypalony strach cierpi
Wbrew wszystkiemu boi się wspomnienie
śnię

Grób teraz klęczy
Zakrwawiona krew jest zapomniana
Nasz głos ucieka już od bezradnego głodu
Już łapie martwą krew nieczuła przeszłość

Nie kpią nigdy ze zimnej ofiary
Spotyka porażkę cmentarz
Z gorzkiim głosem ostatni raz walczy wyklęte przeznaczenie
Pełny zniszczenia gniew ukazuje pozornie szkarłatną noc

08.12.2008. 05:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 4 plus jeden =