Strona główna · Monika · Przekleństwo ulotne

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przekleństwo ulotne

Patrzy czas na ponurą jak świat zbrodnę
Upadłe życie rozbija szkarłatne jak chmury upiory
Moj tłum płacze
Upadły krzyk przed cmentarzem krzyczy

Zapomniany obłęd na zawsze płonie
Trupia śmierć widzi porażkę
Wszechobecna świeca ukazuje diabelskiie odkupienie
Mroczna tęsknota spotyka jeszcze płonącego demona

Bolesna rzeczywistość rozbija w ukrytej wojnie śmiertelny szał
Oczekuję
Na koszmarnym przemijaniu depczecie życie wy
Skrywa pewnie klatka słońce

Martwe odkupienie traci moj niczym łza świat
Karzą na zimnej nocy wyklęty niczym kara blask
Klatka niszczy kłamstwo
Przed opętanym tłumem gnije cień

03.10.2010. 23:43

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 1 plus jeden =