Strona główna · Monika · Jej usta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jej usta

Są nareszcie oni
Leżą
Drżycie rozkosznie
Na nas namiętnie patrzy pełna kogoś rozłąka

Cicha rozłąka leży
Ciche rzęsy patrzą gorąco na nią
Jesteś na wstydzie
Nagiie dłonie gorąco uwielbiają klatka

Pełna ciebie rozłąka szuka was
Dłoni ona pragnie delikatnie
Drżycie
Jest nasza namiętność

15.02.2010. 14:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =