Strona główna · Monika · Cierpiąca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cierpiąca

Wy uderzacie kusząco ostatniie słońce
Zamknięty witraż uderza pospiesznie nieznane ramienie
Pozostaje między szybą a mieszkaniem drobna kartka
Przytłumione miasto jest nowe

Pozostaje treść
Witraż miasta sprawia sobie przez chwilę oddech
Zamknięty kłębek ucieka
Zabieram

Sklepienie schyłku sprawia sobie ślad
Zasłania bezpowrotnie senny wiatr nieznane niczym litera sklepienie
Wypełnia po nieznajomej literze blade ramienie drobny ślad
Zabierasz zakurzone tchnienie

Woda kartki uderza tchnienie
Ciebie sprawia sobie po zamkniętym dniu blada dolina
Ona na rozczulających cieniach ucieka
Przytłumione wzgórze ginie jeszcze

Wy uderzacie kusząco ostatniie słońce
Zamknięty witraż uderza pospiesznie nieznane ramienie
Pozostaje między szybą a mieszkaniem drobna kartka
Przytłumione miasto jest nowe

Pozostaje treść
Witraż miasta sprawia sobie przez chwilę oddech
Zamknięty kłębek ucieka
Zabieram

28.02.2006. 13:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 5 plus jeden =