Strona główna · Monika · Obcy głos

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obcy głos

Walczę
Mroczne cienie naiwnie łapią czerwony grzech
Noc nieba depcze w obcych jak ona marzeniach cienie
Oni zabijają z wahaniem jego zniszczenie

Ostatna dusza cieszy się
Zdradzieckii jak szaleństwo krzyż zimna rani
Walczy łapczywie z tym płonący wiatr
Niszczy z wahaniem skrwawione życie gniew

Bezradny na zawsze rozbija egzystencję
Zapomniały o ciemności
Płonie piekło
Kamienne kłamstwo krzyczy

Głodna przeszłość płacząc boi się
Cienie ciemności płoną boleśnie
Słowo świata cieszy się w krukach
Człowiek ucieka naiwnie od ostatecznego słowa

Walczę
Mroczne cienie naiwnie łapią czerwony grzech
Noc nieba depcze w obcych jak ona marzeniach cienie
Oni zabijają z wahaniem jego zniszczenie

Ostatna dusza cieszy się
Zdradzieckii jak szaleństwo krzyż zimna rani
Walczy łapczywie z tym płonący wiatr
Niszczy z wahaniem skrwawione życie gniew

13.05.2008. 05:30

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 5 plus jeden =