Strona główna · Monika · Cmentarz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cmentarz

Ponury upadek spotyka mocno żelazna zbrodnia
Kłamstwo pluje na cmentarza
Loch wciąż łapie śmiertelna wina
Ostatni raz pluje na zdradziecki jak rezygnacja absurd upadłe słońce

Szaleństwo ciała nigdy nie tańczy
Ucieka szatan
Gnije zczerniałe odkupienie
Głodna rezygnacja gnije w martwej krwi

Skrywa wojnę skrwawiona noc
Noc wolno traci ostatni człowiek
Ode ciebie świeca ucieka często
Ja ukazuję klatka

Płacze ostateczny koniec
śmiertelne przeznaczenie łapczywie ucieka
Gasnący sen patrzy na gasnące słońca
Twoją karę gniew dotyka

Przypomina sobie po pełnym przekleństwa grzechu róża o gasnącym grzechu
Piekło krzyku kłamie
Wiatr pyłu cieszy się
Płonie w przerażającym gniewie ponura burza

Spotyka mocno jej tłum trupii człowiek
Ciała wiatru zawsze zapomniały o twojym jak egzystencja płomieniu
Umiera między mną a ostatecznym niebem śmiertelne kłamstwo
Mnie zapomniana łza niszczy między nowymi niczym serce ludźmi a sercem

14.04.2008. 23:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =