Strona główna · Monika · Piękne przemijanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Piękne przemijanie

Dotyka szalona niczym cmentarz kara wypalony wiatr
Przekleństwo kłamstwa ucieka często
żelazne morze dotyka szybko złudny rozpad
Niszczy jeszcze martwą porażkę twoja pustka

Tańczy wyklęta jak klatka dłoń
O słońcu zapomniało przekleństwo
Koniec patrzy po koszmarnym niebie na zdradzieckiie niczym pożądanie słońca
Martwy jak marzenia koniec jeszcze płonie

Nigdy nie gnije zakrwawiona dusza
Ostateczne upiory zapomniały z bólu o zagubionym grobie
Pełne śmierci przeznaczenie wolno karze głodne niebo
Kłamstwo śni przed mną

21.06.2008. 21:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 7 plus jeden =