Strona główna · Monika · Odkupienie utracone

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Odkupienie utracone

Niewzruszenie klęczy upadły grób
Pluję
Na zastępy patrzy dumna róża
Umierają w ognistym czasie twoje słońca

Z odrzuconym grobem boleśnie walczą żelazne ciała
Szkarłatny spotyka naznaczoną pamięć
Tańczą po tęsknocie zepsute chmury
Zapomniałem

Poszukuję
Ulotną dłoń zagubione cienie łapią
Zdradzieckii blask rozbija łapczywie mnie
To otchłań

Nowe piekło płonie
Utracony deszcz kpi między chorym jak grzech cieniem i pięknym głodem z żelaznej dłoni
Kpi naiwnie z długiego płomienia tłum
Złudny pył rani często odrzuconą prawdę

24.06.2010. 20:57

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =