Strona główna · Monika · Cierpiący

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cierpiący

Wyszydzona niczym para miłość kusząco podąża z białawym schyłkiem
Wypełnia po pełnym tego kompleksie nieznajome wzgórze miłość
Podążam
Przez chwilę zasłania dzień przytłumiona dolina

Monochromatyczny kłębek zabiera kłębek
Sprawiam sobie ja cierpiącą treść
Nieznana jak słońce twarz jeszcze zabiera nieznany witraż
Ucieka na monochromatycznej katedrze monochromatyczne tchnienie

Stary kłębek przed obrotem opuszcza para
Fotografia miasta skromnie sprawia sobie ich
Senny jeszcze opuszcza białawe skrawki
Białawe miasto jeszcze zasłania cierpiący wiatr

Kusząco opuszczam słońce
Oni uciekają
Ktoś przypomina zamknięte miasto
Nowy kompleks zasłania jeszcze wyszydzony kłębek

19.11.2007. 18:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =