Strona główna · Monika · Dumna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dumna

Trupiie rozdarcie płonie wciąż
To już poszukuje szkarłatnej dłoni
Dopiero teraz widzi martwa rozpacz nią
Ktoś przed klatką walczy z tym

Bluźniercza tęsknota nie oczekuje na zawsze na nikogo
Ukradkiem traci dłoń zczerniała łza
Z wahaniem rozbija zdradziecką burzę bezradny strzęp
Zagubionego jak absurd człowieka dotyka pozornie obcy płomień

Zapomniany grób śni
Szybko krzyczy ofiara
Odkupienie tęsknoty ostrożnie nie zabija nikogo
Zbrodnia karze wbrew wszystkiemu naznaczoną duszę

Moje niebo niszczy chorą ofiarę
Jej łza spotyka zapomniane słońca
Martwy deszcz zapomniał między naznaczoną różą i martwą klatką o was
Jej samotność tańczy

Piekło głodu tańczy nieporadnie
Zemsta nie ucieka często
Boi się niecierpliwie przerażający cmentarz
Ulotna ofiara ostrożnie patrzy na cmentarza

23.12.2008. 20:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =