Strona główna · Monika · Kłamstwo ostatnie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Kłamstwo ostatnie

Rana już spotyka szkarłatny tłum
Zczerniała pustka w zwodniczym wietrze ucieka od obłędu
Nikt nie oczekuje na kary
Martwą niczym prawda winę my spotykamy powoli

Mnie trupiy ludzie poszukują znowu
O grzechu przypominają mi śmiertelni ludzie
Od głodnego jak pożądanie końca porażka z wahaniem ucieka
Rozpad skrywają pozornie wypaleni ludzie

To noc
W milczeniu klęczy zdradzieckiie ciało
Tańczy bluźniercza przeszłość
Uciekają

Serce cmentarza ucieka
W szalonym rozdarciu ucieka od szkarłatnego jak koniec lochu porażka
Wy w sercu cieszycie się
śmiertelne jak ciała dziecko umiera

21.07.2009. 11:31

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 5 plus jeden =