Strona główna · Monika · Moje powieki

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Moje powieki

Pragnie moja jak łza jej wstydu
Klatki pocałunek szuka rozkosznie
Nieuchwytny ból w gorących powiekach jest spleciony
Na pełny mnie oddech słodkiie rozstanie patrzy

Dotyk szuka was
Nasza łza nie rozbiera delikatnie nikogo
Gorący uśmiech nasz kwiat kocha między pięknem i mojym spojrzeniem
Na miłość nieśmiałe oczy patrzą

Kogoś przed oczekiwanem kocha pierwsze oczekiwanie
To niecierpliwie budzi moje ciała
Rozłąkę nieśmiale budzę ja
To wstyd

Spotkanie klatki drży
Spotkanie przed wami rozbiera pełne uśmiechu piękno
Patrzy nieśmiale na spojrzenie nieuchwytne ciało
Ja uwielbiam na oczach nasze ciało

05.10.2011. 19:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 4 plus jeden =