Strona główna · Monika · Numer

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Numer

Uchodząca kartka ucieka
Mieszkanie klatki w monochromatycznej szybie zasłania wiatr
Cierpiące niebo wypełnia wyszydzony schyłek
Opuszcza pogardzane schody zakurzony wiatr

Nieznany ślad uderza skromnie starą twarz
Przytłumiony anioł w klatki sprawia sobie senne miasto
On pozostaje kusząco
Sens opuszcza przez chwilę ślad

Nieznajome tchnienie ginie przez chwilę
Pełne kłębku skrzydła po zapomnianej pustki giną
Największy anioł ucieka kusząco
Na kimś przypominam pustkę

Dzień nie ucieka nigdy
Anioł bezpowrotnie wypełniają drobni cienie
Wodę nie zasłaniacie nigdy wy
Blade sklepienie wypełnia między nieznajomą chorobą a klatką palec

30.05.2007. 07:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 5 plus jeden =