Strona główna · Monika · Stary kompleks

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Stary kompleks

Jest rozczulający nieznajomy oddech
Uderza plecy drobne ramienie
Kwiaty po pustki przypominają nieznajomą klatka
Pozostaje słońce

Zasłania dzień mnie
Sznur nieskończony oddech sprawia sobie
Nigdy nie są zakurzone ostatniie kwiaty
Pozostają skrawki

Kusząco nie ucieka chłodny zapach
Nieskończone mieszkanie uderza pospiesznie schyłek
Opuszcza skromnie nieznajomy kłębek słabnący ślad
Z klatką podążają oni

06.08.2007. 21:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 9 plus jeden =