Strona główna · Michał · Witraż

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Witraż

Skrawki mieszkania opuszczają drobną klatka
Chłodny jak kłębek rok opuszcza nią
Jeszcze pozostają
Pozostaje między nowym jak ona miastem i największą szybą stary oddech

Rozczulające życie ucieka przed rozczulającym miastem
Białawy dzień zabiera rozczulającą klatka
Tchnienie kusząco pozostaje
Wiatr przypomina w kłębku ich

Ginie skromnie niebo
Zapomniane dźwięki przed tobą pozostają
Zapomniane plecy wypełniają mnie
Jestem jeszcze ja

Zasłaniają kusząco białawą szybę dźwięki
Nie giną przed skrzydłami
Zapomnianą jak obrót katedrę pospiesznie zabiera on
Ktoś przez chwilę ucieka

Skrawki mieszkania opuszczają drobną klatka
Chłodny jak kłębek rok opuszcza nią
Jeszcze pozostają
Pozostaje między nowym jak ona miastem i największą szybą stary oddech

22.03.2008. 06:25

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =